- Gratuluję udanej sesji, siostro!
- Dzięki i również gratuluję!
Razem z Kaśką stuknęłyśmy się kieliszkami z szampanem. Tak. Szampanem sesji jeszcze nie zdarzyło mi się opijać, nie mniej jednak czymś trzeba było to uczynić.
Oczywiście nie obyło się bez plotek o chłopakach z wydziału i koleżankach, które lubimy mniej lub bardziej. Ach, te kobiety...
- Wiesz co, Marcela? Podobasz się moim kolegom z wydziału. Ciągle komentują twój tyłek.
- Przekaż, że karzę im się wypchać.
- Durna, nie chcesz nikogo? Przecież fajnie jest mieć się do kogo przytulić i z kim poromansować i w ogóle.
- Nie powiedziałam, że nie fajnie. Widocznie jestem za wybredna i każdy potencjalny kandydat idzie w odstawkę. Nic na to nie poradzę, że to ty bardziej cieszysz się z tego, że się komuś podobam niż ja sama.
- Marcelka, ogarnęłabyś się wreszcie i zaczęła rozglądać za jakimś fajnym kolesiem, a nie siedziała w tym internecie i marnowała czas.
- Dla mnie to nie jest strata czasu.
- No fakt, może potrafisz podzielić ten czas pomiędzy prawdziwe życie, ale przecież w sieci nie znajdziesz faceta. Ewentualnie jakiegoś pedofila, który przyjedzie i cię zgwałci.
- Czasem mnie zadziwiasz, nawet mój ojciec tak nie mówi, serio.
- Dobra, zrobisz co będziesz chciała. Nie wiem czy jestem w stanie znaleźć dla ciebie wariata, którego sobie wymarzyłaś.
Więc taka była właśnie moja najlepsza przyjaciółka. Zakochana po uszy w Maćku już przez dłuższy okres czasu, szuka dla mnie faceta, którego ja najzwyczajniej w świecie muszę znaleźć sama. Tylko i wyłącznie. Wtrącanie się osób trzecich w związki poprzez swatanie, nie zawsze jest dobre. Ba, śmiem pokusić się o stwierdzenie, że jest czymś złym.
Nasze spotkanie zakończyło się oczywiście na tym, że o godzinie drugiej Kaśka zasnęła. Włączyłam więc komputer i nudząc się błądziłam po internecie. Mimowolnie weszłam na jeden z popularniejszych internetowych portali i znużona snem kliknęłam w jedną z zakładek. Po chwili zdałam sobie sprawę z tego, że właśnie włączyłam czat. Formę aktywnego spędzania czasu w internecie, którą próbowałam pośrednio, przez bloga lub Facebooka - tylko dla znajomych czy Twittera. Zalogowałam się na jeden z tak zwanych "pokoi" o nazwie ''Łódź'', a jako nazwy użytkownika użyłam słowa ''Czarna'', bo tak mówią na mnie znajomi. Pomimo późnej pory obecnych było kilkanaście osób będących rzekomo mieszkańcami Łodzi. Dołączyłam do rozmowy zbiorowej. Było całkiem okej, ludzie wydawali się być w porządku. Okazało się, że są zalogowani na tym czacie już nawet kilka lat i regularnie ze sobą rozmawiają. Nawet się nie spostrzegłam, a minęły dwie godziny. Nie zdradziłam swojego imienia ani nazwiska oraz niczego, po czym ktokolwiek mógłby mnie znaleźć. O piątej zdecydowałam się wyłączyć komputer i położyć się na łóżku obok śpiącej już kilka godzin Kasi.
Nazajutrz, obudziłam się około godziny 14 i opowiedziałam przyjaciółce o całym nocnym zajściu.
- Boże, tylko mi nie mów, że dołączysz do jeszcze jednego grona, tym razem czatujących osobników, którzy już totalnie nie mają co robić ze swoim życiem.
- To był tylko raz. Specjalnie nie zdradzałam nikomu swoich danych, nawet imienia. Mam w internecie lepsze zajęcia.
- Nie wiem czy ci wierzyć, ale powiedzmy, że choć trochę mnie przekonałaś.
Po krótkiej rozmowie dotyczącej tego, co będziemy robić, razem z Maćkiem pojechałyśmy na małe zakupy do galerii handlowej.|
*
Nie będzie już kontynuacji wspaniałej czwórki.
Nie mam pomysłu na dalsze ich losy, a nawet jeśli jakiś jest, to nieciekawy.
Zostawiam was z rozdziałem napisanym w 20 minut, przed chwilą dosłownie.
Nie wiem co z tego wyniknie, ale planuję coś zupełnie innego niż dotychczas.
Nie będzie już kontynuacji wspaniałej czwórki.
Nie mam pomysłu na dalsze ich losy, a nawet jeśli jakiś jest, to nieciekawy.
Zostawiam was z rozdziałem napisanym w 20 minut, przed chwilą dosłownie.
Nie wiem co z tego wyniknie, ale planuję coś zupełnie innego niż dotychczas.
O, jaka uzależniona, no! :D Trzeba ją porządnie zganić, bo jej życie towarzyskie niedługo umrze śmiercią naturalną. Oj, już się nie mogę doczekać dalszych rozdziałów ♥
OdpowiedzUsuńBędę tutaj nawet bez Michaśki, Andrzejka, Karolka i Olki!
OdpowiedzUsuń